Cymelium
...literacki koniec internetu...
szybki wybór opowiadania
losowe
zbiorki opowiadań
[PC] Paper Children
; ;
Liczba opowiadań: 33
Ostatnie opowiadanie z dnia:
10 grudnia 2019
10 grudnia 2019, 21:17
Another Autistic Story, vol. 1
(harmonia)
średnia ocen: 10
liczba ocen: 1
18 kwietnia 2019, 22:40
Nie ufaj lustrom
średnia ocen: 5.52
liczba ocen: 223
12 grudnia 2018, 01:44
Sen o wycieczce na dziewczyny
średnia ocen: 5.66
liczba ocen: 115
8 maja 2018, 20:48
Komiks o dorosłości, vol. 1
średnia ocen: 5.56
liczba ocen: 103
4 maja 2018, 21:55
[PC] Drawing Time
średnia ocen: 5.69
liczba ocen: 105
23 kwietnia 2018, 00:25
Cena sprawiedliwości
ratio: -2
średnia ocen: 5.6
liczba ocen: 94
23 marca 2018, 23:19
Przeklęta ciucharnia na Targowej
ratio: -8
średnia ocen: 5.65
liczba ocen: 113
13 lipca 2017, 00:32
Miku ga Musei (Milcząca Miku)
ratio: -7
średnia ocen: 5.54
liczba ocen: 126
12 września 2016, 14:57
Wywiad z najemniczką
ratio: -2
średnia ocen: 5.36
liczba ocen: 110
9 lipca 2016, 16:23
Moja mama jest wilkołaczką
ratio: -11
średnia ocen: 5.92
liczba ocen: 26
pokaż więcej

Spotkanie w karczmie

- Co z tobą nie tak, Geralt? Wyglądasz jakbyś...
- Darujże, Zoltan, mówiłem ci przecie, że wszystko w porządku. W końcu jestem wiedźminem, mutantem bez uczuć, dam sobie radę. - burknął szorstko wiedźmin pociągając solidny łyk podłego wyzimskiego piwa.
- A ten znowu swoje. - bard przewrócił oczyma. - Nawet ślepiec by dojrzał, żeś przygasł okrutnie w ciągu paru ostatnich dni. Dawniej może i nie uśmiechałeś się za często, no i przyznam szczerze, że twój uśmiech do najpiękniejszych nie należał, ale teraz nie uśmiechasz się wcale. Co ci leży na sercu?
- Nic... - wiedźmin odwrócił wzrok, przeklinając w duchu całą tę kretyńską sytuację.
- Nie chędoż mi tu bzdur, tylko mówże w końcu! - zirytował się krasnolud i rąbnął pięścią w stół, aż zadźwięczały szklanice. - Nie mamy całej nocy.
- Czarodziejka...
- Ha! Wiedziałem, że to przez kobietę. - wykrzyknął bard tryumfalnie. - Nie można im ufać, powiadam, jedno nynie spojrzenie w ich kierunku wystarczy, by złamały komuś serce albo w jakiś niewyjaśniony sposób urósł im brzuch.
- Dobrze wiecie, że nie mam problemów z niechcianymi ciążami. - odparł sucho wiedźmin.
- A ty dobrze wiesz, że my tu nie o brzuchach gadamy. - żachnął się krasnolud, zmiatając resztki ze stołu swoją potężną brodą. - Wystarczy zajść na byle jakie targowisko czy do pierwszego lepszego alchemika i nabyć te tam, psia ich mać, magiczne specyfiki, i brzuch znika. Ale co ze złamanym sercem począć, hę? Na to żadna magia nie pomoże.
- Moja rada jest taka: chodźmy wszyscy do Passiflory, kupimy Geraltowi elfkę i wnet puśćmy całą sprawę w zapomnienie.
Krasnolud beknął przeraźliwie.
- Za grosz wyczucia nie masz, poeto chędożony. Widzisz przecie, że wiedźmin dziś nie w humorze. Tu piwska trza, nie kobiet, psia ich mać!
- A dajcie już spokój, idę rozejrzeć się za jakimś zleceniem. - oświadczył wiedźmin tonem wskazującym, że nie ma ochoty na dalsze dywagacje.
- A co będzie z tą czarodziejką? - spytał bard, na co krasnolud syknął ostrzegawczo.
- A co ma być?
- Nie będziesz próbował do niej... auć! Zoltan, za co to było?!
- Starczy, wybaczcie, ale mam dosyć wszystkiego na dzisiaj. Muszę iść zabić jakąś wiwernę albo odczarować strzygę. Bywajcie. - rzekł wiedźmin i wyszedł trzaskają drzwiami.
- Brawo, tylkoś bardziej go wkurzył! Poeta chędożony. Patrz, nawet piwa nie dopił...
- Bo podłe to piwo.
- A to też prawda. Podłe jak cała ta zasrana Wyzima, tfu.

Podobało się? A może się nie podobało? Zostaw feedback! :)
Możesz zostawić prostego "lajka"... ...lub bardziej szczegółową ocenę. :)
(C)ymelium - blog designed by olokotampus, 2015-2018